Salezjanie
87-100 Toruń
ul. Św. Jana Bosko 1
tel. 56 648 64 16

Drodzy Absolwenci,

"Powiem parę słów w imieniu wszystkich nas, wychowawczyń klas ósmych, jak i w imieniu własnym jako nauczycielki języka angielskiego. Kieruję te słowa do Was, z którymi to w 2016r. zaczęłam moją przygodę ze Szkołą Salezjańską. Byliście wtedy w piątej klasie i, jako że nigdy wcześniej nie uczyłam dzieci, miałam obawy, czy podołam. Pokazaliście mi jednak już na pierwszej lekcji, że warto Was zabrać w przygodę z językiem angielskim. Więc nie tylko uczyłam, ale i obserwowałam jak dojrzewacie, jak się zmieniacie i jak odkrywacie swój młody świat. Dlatego dzisiaj chciałabym podsumować cztery lat znajomości tak wykwintnego rocznika w unikatowej i ograniczonej liczbie 64 wspaniałych. Jesteście po ósmej klasie, jesteście absolwentami tej szkoły, a jednak każdy z Was jest inny. Dlatego najlepiej określą Was poszczególne litery alfabetu. A przecież "istniejemy póki ktoś o nas pamięta" (Carlos Ruiz Zafón), a litery napisane przez kogoś pamiętają, bo pozostają na długo. Do zapamiętania mamy zatem pełen przekrój od A do Z rocznika 2019/2020.
A jak klasa 8A, czyli kreatywny zespół, wspierający się i odnoszący sukcesy, jak chociażby ostatnio Alicja Jelińska, Andżelika Wiśniewska oraz Krzysztof Osmański, którzy - w klasyfikacji ogólnopolskiej Europejskiego Konkursu Statystycznego - zajęli I miejsce wśród szkół podstawowych. Gratuluję pięknej anglojęzycznej prezentacji.
B jak klasa 8B, czyli ambitni młodzi ludzie, zwyciężający w konkursach wiedzowych, jak Kacper Olejnik i jego matematyczne podboje, czy Julka Przybysz i Jej pasja do chemii, do języków i do Emmy Watson rzecz jasna, czy też Iza Troszczyńska, której wszechstronność jest niebywała.
C jak klasa 8C, czyli wychowawczo klasa jedyna w swoim rodzaju, utalentowana pod względem przedmiotów humanistycznych, w których przodują Emilka Borodo, Bartek Borowiec i Mateusz Gwiździel, z czego chłopcy to też wspaniali sportowcy. Hasło " w zdrowym ciele, zdrowy duch i chłonny umysł" nie jest obce niejednemu uczniowi z tej klasy. 8c wymyka się schematom i zaskakiwała mnie wychowawczo, za co Wam dziękuję.
A skoro alfabet, to idziemy dalej:
D jak determinacja, którą szczególnie w klasie ósmej można było zauważyć po Damianie Manikowskim, zdobywającym z radością nowe pokłady wiedzy i umiejętności. Z kolei u sióstr Julki i Zosi Szumińskich często na przerwach widziałam książki z takiego, czy innego przedmiotu, co świadczyło o tym, że głodu wiedzy nie można zaspokoić. Determinacja to też duch sportowy i tutaj Marysia Głowacka czy Michał Ziółkowski jawią się nam jako zawodnicy pierwszej klasy, czy to w tenisie ziemnym, czy w koszykówce.
E jak elektroniczna, edukacja elektroniczna, czyli inaczej nauczanie zdalne. W SPTS królował ZOOM, Google Classroom i padlety, gdzie sukcesywnie pojawiały się zajęcia, plany pracy, a lekcje wideo miały dać nam ciągłość uczenia. I tak też było. Wzajemnie zapraszaliśmy się na lekcje, czy to w większych, czy w mniejszych grupach. Dziękuję, że mogłam gościć w Waszych domach, bo tym jest nauczanie zdalne, szczególnie przy uruchomianym przekazie audiowizualnym. Udało mi się poznać Milasa, super kota Marcina Bandury, czasami trzeba było czekać na Małgosię Sakowską, próbującą złapać zasięg w różnych częściach domu, czy na Marysię Lewandowską, która miewała problemy z połączeniem . Kiedy już połączenie było utrzymane, Małgosia, Marysia, nie zapominając o Marcinie, dzielili się swoimi opiniami na różne tematy i żywo brali udział w wideolekcjach. I tak jak propagator zdalnego nauczania Bernard Luskin powiedział, "E" to niekoniecznie elektroniczny przekaz, ale litera ta może sugerować też energetyczny, entuzjastyczny i emocjonujący świat wirtualny.
F, G, H - jak fantazja, gry dydaktyczne i humor, a bardziej poczucie humoru. Tutaj mogę śmiało powiedzieć, że do dziś wspominam lekcje przed Bożym Narodzeniem 2019r., kiedy łączyliśmy grupy na języku angielskim i Wy wtedy stworzyliście projekty około-świąteczne w postaci sketchbooków, posterów, czy map myśli. Pamiętam zaangażowanie i rozbrajający uśmiech Krzysztofa Kozłowskiego uwieczniony później na zdjęciach, urozmaicone cekinami projekty Alessandry Sudbrink, Oliwii Guranowskiej, czy wymagające większego skupienia interpretacyjnego prace Filipa Zgryziewicza.
I - jak inteligencja, a raczej jak inteligencje, bo mamy do czynienia z czymś takim jak inteligencje wielorakie, czyli każdy z was, Moi Drodzy, jest w czymś dobry, ale trzeba to rozwijać jak tylko się da.
. I tak np. Zuzia Kaszyńska i Michał Ziółkowski to uczniowie, którzy z łatwością dostrzegają związki przyczynowo-skutkowe, lubią łamigłówki, a Zuzia kryminały Remigiusza Mroza - inteligencja logiczno-matematyczna w czystej formie.
. O owadach, o wodospadach, czy o człowieku dużo wiedzą Martyna Rewucka czy Marysia Lewandowska ze względu na ich inteligencję przyrodniczą.
. A kto lubi mówić, słucha wypowiedzi innych, ma bardzo dobrą pamięć i zapamiętuje trudne słowa? Oczywiście, że Julia Przybysz czy Maja Buszman z inteligencją językową.
. A kto z kolei łatwo wykonuje ćwiczenia fizyczne w Dniu Sportu i w ten sposób wyraża siebie, a nawet mówiąc wykonuje wiele gestów? Czyż nie jest to Oliwia Guranowska, Marta Rewer, Damian Manikowski, czy Julia Stępniewska? Z tak silną inteligencją ruchową można zapałem zarazić innych.
. A muzyczne sukcesy Sary Lipińskiej, Tosi Janochy czy Ady Lewczak trudno jest zliczyć. Ich wrażliwość na dźwięk i harmonia emocji i brzmienia wypływa z inteligencji muzycznej.
. Inteligencja wizualno-przestrzenna: Mamy wiele osób, które myślą obrazami, jak np. Emilię Borodo, która często coś szkicuje, rysuje. Odczytywanie map, diagramów, danych, czy nawigowanie to żaden problem dla przyszłego pilota szybowca czy odrzutowca Natalii Ruszkiewicz.
. Kolej na inteligencję intrapersonalną: Julia Dębska, Mikołaj Gramowski i Eryk Weinkauf to uczniowie bardzo zaradni, samodzielni, którzy jasno wyznaczają sobie cele i do nich sukcesywnie dążą. Jak i Zosia i Julka Szumińskie, czy Nela Goldmann.
. A są i tacy, którzy patrzą na świat oczami drugiego człowieka, umieją pracować w grupie i dbają o relacje, tak jak Janek Zieliński, Janek Juźków, czy Kornelia Grzegorczyk i Tosia Sklarek.
J jak jedność w trakcie wycieczek klasowych, na których łączyły Was zainteresowania. Jedność w jednym przypadku oznaczała militarne spojrzenie na świat przez maski przeciwgazowe, kiedy to Filip Zgryziewicz, Kacper Kochowicz i Wojtek Kozłowski wrócili dość późno do autokaru stojącego nieopodal Westerplatte jak prawdziwi żołnierze zaopatrzeni w maski, gotowi do szturmu, aby szybko dotrzeć na obiad w oddalonym o godzinę jazdy Jantarze.
K jak kultura, czyli kultura i historia krajów anglojęzycznych. Wielkie zainteresowanie można było dostrzec na twarzach Pawła Naworskiego, Bartka Borowca, Krzysztofa Osmańskiego, czy Mateusza Gwiździela, kiedy pojawiały się na lekcjach języka angielskiego teksty, filmiki o historii Londynu, o Królu Arturze, o Skara Brae, czy o bitwach i podbojach.
L jak Language, English Language. Tutaj chciałabym Wam podziękować, że Wasz wkład w nasze lekcje działał na mnie zawsze budująco oraz popychał mnie do dalszych działań metodycznych. Mogłam wykonywać z Wami ćwiczenia (o czym może nie wiedzieliście), które stały się osnową do podręczników mojego współautorstwa. To Wy daliście mi inspirację i z tego miejsca dziękuję Natalii Curlej i Wiktorii Fedek, Marysi Rewer, czy Maciejowi Kurzychowi i Mateuszowi Domolowskiemu. Dziękuję Wam za Wasz nieoceniony udział w naszych zajęciach.
M jak Maksymilian, Maksymilian Tomaszewski, bez którego moje nauczanie w tej szkole nie miałoby głębszego sensu. To przez rozmowy, przez pokazanie mi swojej programistycznej pasji i niesłabnącej chęci integracji klasy 8c, Maks uświadomił mi, że bardzo musimy się starać, aby dojść tam, gdzie jesteśmy i że wiele wysiłku trzeba, aby otworzyć drugiego człowieka na siebie, i sprawić, że kogoś nazwiemy swoim przyjacielem.
N jak niewiadoma, jak matematyczne X. I tutaj powiem o czterech osobach, których nie uczyłam, a wiem od wychowawczyni, że to bardzo wrażliwi i wartościowi ludzie: Piotr Grudziński, Maja Hulisz, Jędrzej Olszewski i Maria Staszak. Samych wspaniałych dni dla Was w nowych szkołach.
O jak Ole. Mamy Aleksandrę Ulman, Aleksandrę Płowuchę, Aleksandrę Kalinowską, Alessandrę Sudbrink. Imię je łączy, a są tak różne. Ola Ulman to błyskotliwa istota, która zawsze potrafiła zaskoczyć mnie odpowiedzią. Ola Płowucha - nie wiem, czy nadal zakochana w alpakach - ale na pewno w przedmiotach ścisłych i zawsze mająca ciekawe rzeczy do powiedzenia. Ola Kalinowska wrażliwa i inteligentna młoda osoba, która potrafi pięknie dyskutować (obojętnie w jakim języku) i dawać cięte riposty, co bardzo cenię. I Alessandra Sudbrink, przyszła pani neurochirurg, na pewno na arenie międzynarodowej, jako że trilingwalna Alessandra biegle nam mówi po polsku, niemiecku i, rzecz jasna, po angielsku.
P jak Pronunciation, czyli wymowa. Przepraszam za językowe tortury krótkich i długich samogłosek, dyftongów, czyli dwugłosów. Ale sami często chcieliście łamańce językowe i pięknie sobie z nimi radziliście. Ada Lewczak z szybkością petardy potrafi przeczytać każdy skomplikowany tekst, Tosia Sklarek tak pięknie czytała nam kiedyś swoje opowiadanie na forum i jako jedna z nielicznych modelowo i uroczo opanowała wymowę won't i mustn't. A ostatnie podcasty nagrane przez Tosię Janochę w trakcie nauczania zdalnego to sama muzyka dla ucha. Czy to kiedy przedstawia Brytanię, czyta trudny tekst o robotach, czy zgrabnie i płynnie odpowiada na pytania o COVID-19 - to jest czysty majstersztyk.
R jak rzeczywistość. Ta, w której przyszło nam teraz żyć, jest jedyna w swoim rodzaju, niesie ze sobą wyzwania, ograniczenia, zakazy i nakazy. Miejmy nadzieję, że czas pandemii się skończy i pójdziecie do szkół średnich w trybie stacjonarnym. Gdyby pandemia nas nie zaskoczyła, inaczej wyglądałyby też losy wspaniałej dwunastki uczniów z ósmych klas, którzy nie mogli zmierzyć się z finałem konkursu przedmiotowego z języka angielskiego. Laureatów i finalistów ustalono na podstawie rozgrywek rejonowych. Wiem, Kochani, że czujecie żal i rozczarowanie. Ja też. Jeżeli to jest jakimkolwiek pocieszeniem, to pamiętajcie, że wewnętrznie, w umyśle i w sercu, macie symboliczny laur od nas, który to laur ma dać Wam siłę i zapał do dalszej pracy i wyzwań językowych. Chciałabym, aby brawami nagrodzić tych niesamowitych dwunastu zapaleńców językowych, którzy w przyszłości sięgną po upragnione trofea w obszarze języka. Są to: Marcin Bandura, Maja Buszman, Antonina Janocha, Aleksandra Kalinowska, Zuzanna Kaszyńska, Wojciech Kozłowski, Teresa Masztalerz, Julia Przybysz, Weronika Stańczak, Izabela Troszczyńska, Filip Zgryziewicz, Michał Ziółkowski.
S jak schabowy, kotlet schabowy. Oczywiście tutaj skojarzenie może być tylko jedno: Michał Karczewski, którego uwielbienie do tradycyjnie polskiej potrawy stało się swoistymi leitmotivem Michała na lekcjach angielskiego. Oto przykłady: strona bierna, w której kotlet schabowy został zjedzony, a wcześniej przygotowany przez Mamę Michała; użycie pytania w czasie Present Perfect Czy zjadłeś już kotlet schabowy?; zastosowanie mieszanego okresu warunkowego Gdybym wczoraj nie zjadł wszystkich kotletów schabowych, to miałbym teraz coś do zjedzenia. Nie znaczy to, że Michał niczym innym się nie zajmuje. Wręcz przeciwnie: inteligentny człowiek, oczytany, humanistycznie rozwinięty, a na przerwach (przynajmniej do marca 2020r.) spędzający czas na rozmowach z kolegą Erykiem Weinkaufem i nierozłącznym nowym przyjacielem Filipem Kaczmarczykiem, u którego z kolei w tym roku szkolnym zauważyć można przemianę w ambitnego, starającego się o lepsze i coraz lepsze oceny - też z zachowania - ucznia.
T jak Teresa. Są uczniowie, których chyba zna się lepiej niż innych, uczniowie, u których widać silną i charyzmatyczną osobowość na pierwszy rzut oka. Do takich osób należy właśnie Teresa Masztalerz, jak i Rozalia Gradowska. Dziewczyny mają swoje ugruntowane poglądy, które potrafią inteligentnie uzasadnić, a także są w stanie bronić swoich racji za wszelką cenę. Czy to jeśli chodzi o opinię na temat serialu na Netflixie, czy o kwestię nadmiernego korzystania z telefonów komórkowych.
U jak uczynny i umiejętnie angażujący się w życie klasy, szkoły. Kto jest zawsze chętny do działań, kto zgłasza się do pełnienia wielu funkcji? Są to np. Nela Goldmann, Wiktoria Fedek, Julia Stępniewska, Kornelia Grzegorczyk i Martyna Rewucka, które i pięknie przeczytają, czy zaśpiewają podczas mszy, czy wykonają tematyczną gazetkę, a także zaangażują innych w działania klasowe. A kto jest tak bardzo uczynny, bardzo koleżeński i zdolny pomagać innym? Na pewno szarmancki Max Ostaszyk, czy gotowy pójść na ustępstwa Janek Juźków, aby w klasie nie dochodziło do konfliktów. To się bardzo ceni, Janku. Dziękuję. I drugi Janek, Jan Zieliński, którego grzeczne "dzień dobry" czy "dziękuję" często słychać było w murach szkoły. Miejsce w samorządzie szkolnym zobowiązuje! No i w poczcie sztandarowym i dlatego nie mogę nie wspomnieć o Wiktorze Zielińskim, który kłaniał się w pas, pozdrawiał nauczycieli w różnych językach, i zawsze miał dobre słowo dla drugiego człowieka.
W jak wychowawczynie klas ósmych rocznik 2019/2020, czyli Pani Małgorzata Kiełbasa, Pani Monika Mrowińska i ja. Od zawsze zależało nam na tym, żeby klasy integrowały się ze sobą. Aby to było możliwie, dialog między nami wychowawczyniami jest nieustannie prowadzony, nawet późną porą na Messengerze, nawet jeszcze dzisiaj. Czasami to wychowawca podpowie nauczycielowi, co jest nie tak w danym dniu, dlaczego ktoś jest smutny, dlaczego ktoś inny jest nieobecny przez dłuższy czas, a ktoś jeszcze samotnie spędza przerwy. Jak powiedział Ksiądz Bosko: "Musimy szukać sposobu jak zjednać sobie ludzi i powiększyć grono przyjaciół w czynieniu dobra. Albowiem naszym obowiązkiem jest czynić tak, aby wszystkim było dobrze". Tak i my staramy się, starałyśmy się przez te lata jako Wasze wychowawczynie, zaprzyjaźnić się z Wami i dostrzec w każdym z Was dobro, którym będziecie zarażać innych, np. przez wolontariat na rzecz Toruńskiego Centrum Caritas. Wielkie ukłony od nas Wychowawczyń dla Pani Hani Rozynkowskiej, której nieoceniona pomoc, a także rozsiewane przez Nią cierpliwość i spokój, pozwalały nam stawiać czoła kolejnym wyzwaniom wychowawczym. Dziękujemy!
I w ten sposób zostało XYZ, czyli może Z jak zapał, który u Was nie słabnie, nie może zgasnąć i każdy kolejny dzień ma pokazać Wiktorii Kudelli, Neli Goldmann, Ninie Maksym, Marcie Różyckiej, Marii Rewer, Julce Dębskiej, że pasje są w Was, że jesteście silnymi młodymi osobami, które powinny śmielej wypowiadać swoje opinie, bronić swoich racji. Tak trzeba, żeby pokazać światu, jak wartościowe, wspaniałe i duchowo piękne jesteście!

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, że o wszystkich pamiętałam i imię każdego absolwenta wybrzmiało choć raz. Taki był zamysł pisania alfabetu absolwentów rocznik 2019/2020. Na zakończenie trochę prywaty. Nawiązując do cytatu Zafóna "istniejemy, póki ktoś o nas pamięta", na myśl przychodzi mi mój pamiętnik ze szkoły podstawowej. Wasi rodzice mogą kojarzyć formułę pamiętnika, który krążył w szkołach w przeszłości. To był zeszyt w sztywnej oprawie, do którego na pustych kartkach przyjaciele, koledzy, koleżanki z klasy wpisywali różne myśli, aforyzmy. Do tej pory mam ten pamiętnik, a w nim sentencję, którą wpisała mi moja przyjaciółka z podstawówki Iwona. I cały czas mam z nią kontakt, jak i z Lidką, Andrzejem, Darkiem, czy z Anią. Wracając do Iwony: napisała mi tak: " Tak jak w życiu przemijają pociągi, tak i my poszukajmy swych dróg. Na maleńkiej stacyjce przyszłości może kiedyś spotkamy się znów." Kochani, jeśli chcecie chronić i umacniać przyjaźń, to na pewno to zrobicie, a przyjaźnie ze szkoły podstawowej to najdłuższe i najszczersze relacje w życiu. My, Wasze wychowawczynie, życzymy Wam tych stacji bez końca i tych spotkań bez liku z całego serca i, jako że życie to podróż, więc szczęśliwej drogi. Dziękujemy Wam, Kochani!" aut. Anita Lewicka